Już dziś (20 lipca) rozpocznie się jedna z najważniejszych imprez światowego przemysłu lotniczego i obronnego - Farnborough International Airshow 2026. Tegoroczna edycja zapowiada się rekordowo zarówno pod względem liczby wystawców, jak i międzynarodowego charakteru wydarzenia. Redakcja Rynku Lotniczego będzie obecna na miejscu, relacjonując najważniejsze premiery, zamówienia oraz wydarzenia.
W specjalnym wątku
Farnborough Airshow codziennie będziemy informować naszych czytelników o nowościach prosto z Wielkiej Brytanii. Informacje prosto z Paryża będziemy podawać też na profilu X.com Rynku Lotniczego (
@RynekLotniczy) oraz redaktorów: Piotra Bożyka (
@PiotrBozyk) i Łukasza Malinowskiego (
@Lukasz_Malin). Informacje będą dostępne także na naszym
profilu Facebook.
Organizatorzy podkreślają, że tegoroczne targi będą największymi w historii Farnborough. W wydarzeniu weźmie udział 1636 wystawców, czyli o 15 proc. więcej niż podczas poprzedniej edycji w 2024 r. Co istotne, aż 22 proc. firm pojawi się na targach po raz pierwszy, a liczba narodowych pawilonów wzrosła z 21 do 28. Międzynarodowy charakter imprezy pozostaje jej największym wyróżnikiem – 63 proc. wystawców pochodzi spoza Wielkiej Brytanii, co czyni Farnborough najbardziej międzynarodowym salonem lotniczym na świecie.
Na potrzeby tegorocznej edycji przygotowano także 5 tys. m² nowej powierzchni wystawienniczej, obejmującej nowe hale oraz zewnętrzne kioski. Łącznie amerykańskie firmy zajmą ponad 20,5 tys. m², co odpowiada około 35 proc. całej powierzchni ekspozycyjnej.
Skala wydarzenia robi wrażenie. Teren targów zajmuje ponad 500 tys. m², czyli powierzchnię odpowiadającą 78 boiskom piłkarskim. Do budowy tymczasowej infrastruktury wykorzystano konstrukcje o łącznej długości przekraczającej dwa kilometry. Przy organizacji wydarzenia pracowało około 4 tys. wykonawców, którzy poświęcili ponad 65 tys. roboczodni w trakcie 140 dni przygotowań. W porównaniu z poprzednią edycją liczba zaproszonych państw wzrosła o 46 proc., a swój udział potwierdziło także ponad 600 inwestorów, którzy wezmą udział w Aerospace Global Forum.
Jak co dwa lata, Farnborough będzie miejscem ogłoszeń nowych kontraktów, prezentacji technologii oraz premier lotniczych. Wśród największych producentów nie zabraknie Airbusa, Boeinga i Embraera.
Airbus z A350-1000, A321XLR i nowymi technologiami
Airbus przygotował szeroką ekspozycję obejmującą lotnictwo cywilne, wojskowe, śmigłowce oraz technologie kosmiczne i bezzałogowe.
Największą gwiazdą pokazów w locie będzie A350-1000, który każdego dnia będzie wykonywał pokaz demonstracyjny. Samolot będzie latał z wykorzystaniem 30-procentowej mieszanki paliwa SAF, podkreślając działania producenta na rzecz ograniczenia emisji.
Na ekspozycji statycznej od poniedziałku do środy będzie można zobaczyć Airbusa A321XLR linii United Airlines oraz Airbusa A350 Emirates. Producent zaprezentuje również śmigłowiec H160, wojskowego A400M Atlas Royal Air Force oraz szeroką gamę systemów bezzałogowych przeznaczonych dla sektora obronnego.
Podczas targów Airbus będzie także prezentował projekty związane z lotnictwem przyszłości, nowymi technologiami skrzydeł oraz rozwojem systemów autonomicznych.
Boeing stawia na odbudowę zaufania i nowoczesne programy
Boeing przyjeżdża do Farnborough z pełnym przekrojem swojej oferty cywilnej, wojskowej i usługowej. Producent zapowiada, że tegoroczna obecność będzie koncentrowała się na bezpieczeństwie, jakości produkcji oraz długofalowej współpracy z partnerami.
Po raz pierwszy na ekspozycji statycznej zostanie zaprezentowany bezzałogowy MQ-28 Ghost Bat, opracowany jako lojalny skrzydłowy dla samolotów załogowych.
Na stoisku Boeinga odwiedzający zobaczą również fragment kabiny pasażerskiej 777X, symulator szkolnego samolotu T-7 oraz rozwiązania z zakresu usług technicznych, cyfrowych i szkoleniowych. Na ekspozycji statycznej znajdą się także wojskowe śmigłowce CH-47 Chinook.
Embraer pokazuje siłę po rekordowym półroczu
Brazylijski producent przystępuje do targów w bardzo dobrej kondycji. W pierwszych sześciu miesiącach 2026 r. Embraer dostarczył 109 samolotów, czyli o około 20 proc. więcej niż rok wcześniej, a portfel zamówień osiągnął rekordową wartość.
W Farnborough firma zaprezentuje dwa najważniejsze produkty. Pierwszym będzie E195-E2, największy przedstawiciel rodziny E-Jets E2 i obecnie jeden z najbardziej efektywnych ekonomicznie samolotów w segmencie wąskokadłubowym. Drugim będzie wojskowy KC-390 Millennium, który zdobywa kolejnych użytkowników, w tym państwa NATO.
Dużą część ekspozycji zajmie również spółka Eve Air Mobility, prezentująca pełnowymiarowy model elektrycznego statku powietrznego eVTOL oraz symulator lotu. Embraer podkreśla, że rozwój lotnictwa regionalnego, wojskowego oraz miejskiej mobilności powietrznej pozostaje filarem długoterminowej strategii firmy.
Skromniejsza ekspozycja statyczna niż przed laty
Pierwsze przygotowania do otwarcia tegorocznego Farnborough Airshow pokazują, że ekspozycja statyczna będzie wyraźnie skromniejsza niż podczas wielu poprzednich edycji. Na płycie postojowej znalazło się zaledwie kilka samolotów pasażerskich, co kontrastuje z bogatszymi ekspozycjami z wcześniejszych lat.
Airbus zaprezentuje A350-900 Emirates, pierwszego A321XLR należącego do United Airlines, a także demonstracyjnego A350-1000, który dołączy do ekspozycji po przylocie na miejsce. Embraer wystawia natomiast E195-E2 w barwach kanadyjskich linii Porter Airlines.
Największym zaskoczeniem jest jednak brak Boeinga na ekspozycji samolotów komunikacyjnych. Amerykański producent nie prezentuje ani 777-9, który wciąż oczekuje na certyfikację, ani 737 MAX 10, którego program również pozostaje na etapie procesu certyfikacyjnego. Na płycie zabrakło także samolotu ATR 72-600, który często gościł podczas wcześniejszych salonów.
Już przed rozpoczęciem imprezy wielu obserwatorów branży zwraca uwagę, że pod względem liczby prezentowanych statków powietrznych tegoroczne Farnborough wypada skromniej od ostatniego Dubai Airshow, gdzie ekspozycja statyczna była zdecydowanie bardziej rozbudowana.
Zamówienia nawet na 875 samolotów?
Jednym z najważniejszych elementów każdego Farnborough International Airshow są oczywiście zamówienia na nowe samoloty. Według prognozy firmy analitycznej IBA, podczas tegorocznych targów producenci mogą ogłosić zamówienia i zobowiązania obejmujące nawet 875 samolotów komercyjnych, co byłoby najlepszym wynikiem od kilku lat.
Analitycy szacują, że około 480 maszyn stanowić będą samoloty wąskokadłubowe, kolejne 280 szerokokadłubowe, a pozostałą część rynku utworzą 75 odrzutowców regionalnych, 25 turbośmigłowców oraz 15 szerokokadłubowych frachtowców. Prognoza obejmuje zarówno twarde zamówienia, jak i listy intencyjne (LOI), memorandum porozumienia (MoU), opcje oraz wcześniej nieujawnione kontrakty, które mogą zostać oficjalnie ogłoszone podczas salonu.
Jeżeli przewidywania IBA się potwierdzą, tegoroczne Farnborough wyraźnie przewyższy pod względem wartości handlowej dwie ostatnie duże imprezy lotnicze. Podczas Paris Air Show 2025 ogłoszono zamówienia na 601 samolotów, natomiast podczas poprzedniej edycji Farnborough w 2024 roku – 438 maszyn. Wynik ten byłby jednak nadal niższy od rekordowego Paris Air Show 2023, kiedy producenci pozyskali kontrakty obejmujące 1338 samolotów.
Zdaniem głównego ekonomisty IBA, dr. Stuarta Hatchera, tegoroczne zamówienia będą wynikały przede wszystkim z coraz większej presji na linie lotnicze, które muszą zabezpieczać moce przewozowe na kolejną dekadę. Dostępność nowych Airbusów z rodziny A320neo i Boeingów 737 MAX jest już bowiem w dużej mierze wyprzedana do początku lat 30., a terminy dostaw samolotów szerokokadłubowych są jeszcze bardziej odległe. Oznacza to, że przewoźnicy odkładający decyzje zakupowe ryzykują konieczność dłuższego wykorzystywania starszych samolotów lub korzystania z leasingu.
IBA wskazuje, że wśród potencjalnych uczestników największych transakcji mogą znaleźć się m.in. American Airlines, Etihad Airways, Qantas, Air India, Cathay Pacific, China Eastern, China Southern, Singapore Airlines, Turkish Airlines, Ethiopian Airlines oraz Alaska Airlines. Analitycy zastrzegają jednak, że na ostateczną liczbę kontraktów nadal wpływać będą ograniczenia produkcyjne producentów, problemy w łańcuchach dostaw, sytuacja geopolityczna oraz koszty prowadzenia działalności przez linie lotnicze.
Pięć dni premier i zamówień
Farnborough International Airshow tradycyjnie będzie miejscem podpisywania kontraktów przez linie lotnicze, leasingodawców i producentów z całego świata. W najbliższych dniach można spodziewać się kolejnych zamówień na samoloty pasażerskie, wojskowe i śmigłowce, a także prezentacji nowych technologii związanych z napędami, cyfryzacją oraz dekarbonizacją lotnictwa.